fbpx
Kosz mojżesza, basket of Moses, sen niemowlaka, sen noworodka
Sen,  Wyprawka

Kosz Mojżesza – hit czy kit?

Kosz Mojżesza to obecnie bardzo modny element wyprawki. Czy jego popularność wynika z jego użyteczności, czy raczej z dobrego marketingu produktowego? Czy warto go kupić, czy to zbędny wydatek?

 

Kosz Mojżesza, opinia – hit czy kit?

 

Na wstępie zaznaczę od tego, że poniższy wpis, na temat Kosza Mojżesza, to opina doświadczonej Mamy trzech chłopców. Nie powstał on przy udziale żadnych partnerów i nie jest on sponsorowany. Możecie się zatem spodziewać rzetelnej opinii. Oczywiście, jak to na ogół bywa jednym się ten produkt spodoba, a innym nie, dlatego zapraszam do lektury, a ocenę i decyzję dotyczącą zakupu pozostawiam każdej z Was.

Poniżej popełnię opis dla początkujących i niewtajemniczonych rodziców. Kosz Mojżesza to zamiennik łóżeczka/kołyski dla noworodka. Wyglądem przypomina gondolę od wózka głębokiego. Kosze Mojżesza są dostępne w bardzo wielu odmianach, wzorach i kolorach, na nogach, z kółkami i bujane. Mogą być wykonane z bardzo różnych materiałów: wikliny, rattanu, sznurka bawełnianego, trawy morskiej, łuski kukurydzianej, pianki, tworzywa.

 

Przeczytaj również – Sen noworodka – najlepsze miejsce

 

Kosz Mojżesza – skąd pochodzi nazwa?

 

W mojej zawodowej praktyce wiele razy spotkałam się z pytaniem – skąd właściwie pochodzi nazwa Kosz Mojżesza? Poniżej spieszę z odpowiedzią.

Mojżesz to postać występująca w Biblii, w Starym Testamencie. Urodził się w Egipcie, prawdopodobnie w XIII wieku p.n.e., w czasie prześladowania Żydów przez Egipcjan. Po ogłoszeniu przepowiedni, że narodzi się Izraelita, który pokona potęgę Egiptu, król nakazał zabić wszystkich nowo narodzonych izraelskich chłopców. Matka Mojżesza, chcąc go uratować, uplotła kosz, do którego go włożyła i puściła z nurtem rzeki Nil.

Miriam, siostra Mojżesza, śledziła kosz i widziała, że został on wyłowiony przez Termutis, córkę króla Egiptu. Mariame doradziła jej wtedy, że znajdzie opiekunkę dla płaczącego dziecka i przyprowadziła swoją Mamę. Dzięki temu biologicznej matce Mojżesza powierzono karmienie i wychowanie go. Natomiast nowa matka ukochała go ponad wszystko i uczyniła go przyszłym następcą tronu, gdyż faraon nie miał innego męskiego potomka.¹

 

Plusy i minusy związane z zakupem Kosza Mojżesza?

 

Jak już napisałam powyżej Kosz Mojżesza to po prostu inny rodzaj łóżeczka dla dziecka. Służy on od urodzenia do około 4, a maksymalnie 6 miesiąca życia, wszystko zależy od rozwoju ruchowego dziecka. Dokładniej mówiąc kosz nadaje się tylko dla niemowląt, które się jeszcze nie przekręcają. Jest to bardzo ważne, ponieważ jego płytka głębokość staje się niebezpieczna dla starszych dzieci.

Spróbujmy teraz zastanowić się nad plusami i minusami tego rozwiązania.

 

Kosz Mojżesza – plusy:

 

+ Wygląd – jest bardzo ładny, często wręcz ozdobny, dzięki czemu może być ciekawą dekoracją naszego wnętrza.

+ Wymiary – jest mały, wielkością zbliżony do gondoli z wózka głębokiego, będzie można go postawić przy łóżku rodziców, nawet jeśli nie mamy dużo miejsca.

+ Mobilność – z łatwością można go przestawiać pomiędzy różnymi pomieszczeniami. Dzięki temu możesz mieć dziecko zawsze blisko siebie. Na ogół posiada uchwyty do przenoszenia lub stelarz z kółkami. Można go również postawić na podłodze lub kanapie, ale tu uwaga, należy zabezpieczyć go przed spadnięciem oraz dostępem zwierząt domowych.

+ Komfort dla dziecka – noworodki, które dopiero co “opuściły” przytulny i ciasny brzuszek Mamy, mogą nie czuć się dobrze w zbyt dużych przestrzeniach. To jest oczywiście kwestia indywidualna i zależna od dziecka. KM na pewno zapewni małą przestrzeń, jednak moim zdaniem wystarczy otulenie dziecka w rożek i tym samy zapewnimy mu poczucie bezpieczeństwa w standardowym łóżeczku

 

Przeczytaj również – Rożek niemowlęcy – Hit czy kit?

 

Kosz Mojżesz – minusy:

 

Dodatkowy sprzęt – dla osób, które cenią sobie minimalizm i ograniczają zakupy, to będzie zapewne istotne.

Krótkie użytkowanie – służy on jedynie od urodzenia do około 4-6 miesiąca życia.

Cena – te bardzo ładne, na ogół sporo kosztują.

Produkty powiązane – do samego KM trzeba na ogół dokupić specjalny materacyk, prześcieradło, wielu producentów oferuje również dedykowaną pościel. To generuje dodatkowe wydatki.

 

Kupić, czy nie kupić Kosz Mojżesza? Oto jest pytanie?

 

Tu Was zaskoczę, bo napiszę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Uważam, że jest to kwestia indywidualna zależna od upodobań, preferencji i oczywiście możliwości finansowych każdej Mamy. Nie będę również oceniać, który wybór jest lepszy. Przykładowo dla mnie lepsze będzie rozwiązanie A, a dla Ciebie B.

Poniżej kilka zdań, co ja, jako Mama trzech chłopców, Wyprawkowy Konsjerż, sądzę na temat Kosza Mojżesza.

Jak widzicie, powyższe zestawienie plusów i minusów wychodzi na 0, czy zatem Kosz Mojżesza jest niezbędny? Na pewno nie jest to złe rozwiązanie. Kosz jest ładny, mobilny ale z drugiej strony mało praktyczny, krótkookresowy i stosunkowo drogi.

Ja jestem typem Mamy wygodnej i praktycznej. Wolę kupić od razu coś, co przyda mi się na długo, coś co wykorzystam w zmieniających się warunkach. Mam tu na myśli szybko rosnące dziecko. Uważam, że dzięki takiemu podejściu oszczędzam swój cenny czas, pieniądze i oczywiście planetę, poprzez mniejszą produkcję odpadów.

Jako ciekawostkę napiszę Wam, że mam jedno i to samo, drewniane łóżeczko o wymiarach 140×70 już 10 rok! Tak, tak 10 lat i używam go obecnie (II.2020r) przy trzecim synku. Przez te 10 lat było już trzy razy łóżeczkiem niemowlęcym oraz dwa razy łóżeczkiem starszaka i tapczanikiem przedszkolaka. Kolejne wyzwania przed nim, bo najmłodszy synek ma obecnie (02.02.2020) niecałe 20 miesięcy. Można? – Można!

 

Łóżeczko drewniane, miejsce do spania, sen niemowlaka

 

Ostateczna decyzja – Kosz Mojżesza – kupuję, nie kupuję, sama nie wiem

 

Podsumowując, jeśli po przeczytaniu powyższego tekstu:

+  Nie zniechęcają Cię minusy i nadal chcesz kupić Kosz Mojżesza, to po prostu go kup i spraw sobie przyjemność. W końcu szczęśliwa Mama, to szczęśliwe dziecko. Na pewno przez pewien czas będzie Ci dobrze służył.

–  Podobnie, jak ja jesteś zbyt praktyczna i oszczędna to nie kupuj Kosza Mojżesza, bo zapewne dojdziesz do wniosku, że to ładny i pomocny, ale zbędny gadżet wyprawkowy. Według mnie obecna moda na jego kupowanie została wykreowana przez producentów i influencerki.

o  Nadal masz wątpliwości, to na koniec “sprzedam” Ci, zupełnie gratis, patent Wyprawkowego Konsjerża. Wszystkie funkcje Kosza Mojżesza, z powodzeniem, spełnia wózek z gondolą. Zaskoczona? Dlaczego? Gondola ma te same + plusy (no może poza funkcją dekoracyjną), a przy okazji brak – minusów (no może jedynie, to że w czasie brzydkiej pogody trzeba będzie oczyścić koła). Jednak wózek i tak kupisz, zatem będziesz miała od razu dwa w jednym – wózek na spacery i Kosz Mojżesza w domu. Spójrz na poniższe zdjęcie i sama oceń, czy gondola nie jest podobna do Kosza Mojżesza?

 

Wózek głęboki, gondola

 

Jak zapewne się domyślasz, ja wybrałam rozwiązanie A – czyli brak Kosza Mojżesza i mi z tym bardzo dobrze. Jeśli jednak Ty go kupisz, to twoje rozwiązanie B będzie dobre dla Ciebie.

Zobacz również, co wybrały inne Mamy. Poniżej dane z anonimowej ankiety, opublikowanej na FB. Pytanie dotyczyło polecenia najbardziej praktycznego rozwiązania do spania dla noworodka. Myślę, że wyniki mówią same za siebie: 211 – łóżeczko drewniane, 5 – Kosz Mojżesza.

Co zatem wybierasz? Proszę napisz w komentarzu :).

 

ranking, kosz mojżesza

 

Zaproszenie

 

Jeśli masz pytania, wątpliwości lub chcesz uzyskać mnóstwo przydatnych porad i wskazówek na temat wyprawki dla mamy i dziecka. To zapraszam Cię na Warsztat Wyprawkowy on-line pt. “Jak skompletować idealną wyprawkę?”, link do zapisów znajdziesz TUTAJ.

Możesz również dołączyć do prywatnej grupy na Facebooku o nazwie “Rozprawka z Wyprawką”, w której przyszłe Mamy wymieniają się doświadczeniami, pytaniami i poradami odnośnie kompletowania wyprawki i początków macierzyństwa, zainteresowana to kliknij TUTAJ.

 

Przypisy:

  1. Por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Moj%C5%BCesz

7 komentarzy

  • ula_happy

    Świetny wpis, akurat zastanawiałam się nad sensem zakupu kosza i miałam podobne przemyślenia co do gondoli. U nas przy pierwszym dziecku wózek z gondolą świetnie się sprawdził jako mobilne łóżeczko dla noworodka.
    Zaciekawiło mnie łóżeczko drewniane, można wiedzieć jaka to firma?

    • Wyprawkowy Konsjerż

      Cieszę się, że mogłam pomoć :).
      Łóżeczko jest z polskiej firmy Drewnostyl, ich marka dla dzieci to Pinio, a kolekcja Nostalgia. Z tego, co wiem, to tej konkretnej już nie produkują, ale mają wiele innych https://www.pinio.com.pl/oferta/dla-niemowlaka/
      U mnie to łóżeczko naprawdę jest używane od 10 lat. Dla starszego syna kupiłam z tej samej kolekcji tapczan 90×200 cm, szafę i regał z półkami. Zatem te same meble (oczywiście po wymianie łózeczka :)) mogą służyć dziecku od narodzin, aż do czasu, kiedy jako nastolatek powie, że chce inne, bardziej dorosłe :). Na razie mój 10-latek jeszcze nie zaczął marudzić.
      Dlatego jestem zwolennikiem kupowania rzeczy na wiele lat, często początkowy zakup może być trochę droższy, ale w sumie wychodzi duża oszczędność.
      Nie polecam kupowania dziecięcych mebelków pomalowanych w typowo dziecięce elementy. Starczą na “na chwilę”, bo starsze dziecko nie będzie chciało miec takich mebli.

  • katvond

    Wkrotce powitam 3 dziecko i zdecydowalam sie na zakup kosza dopiero teraz, bo mam specyficzna sytuacje mieszkaniowa. Mieszkamy w domu na 1 i 2 pietrze. Wciąganie wozka z gondola po schodach na 1 pietro uwazam za cos na co nie dam rady sobie pozwolic po cesarce. Gdzies tego bobasa musze w domu “trzymac” podczas np. gotowania i zdecydowalam, ze kosz bedzie najbardziej odpowiadal moim potrzebom, mobilnego spanio-lezaka na pierwsze kilka miesiecy. Trzymajcie kciuki, zeby spelnial swoja funkcje 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *