fbpx
Kosz mojżesza, basket of Moses, sen niemowlaka, sen noworodka
Wyprawka - Sen

Kosz Mojżesza – hit czy kit?

 

Kosz Mojżesza to obecnie bardzo modny element wyprawki. Czy jego popularność wynika z jego użyteczności, czy raczej z dobrego marketingu produktowego? Czy warto go kupić, czy to zbędny wydatek?

 

Kosz Mojżesza, co to takiego?

Na wstępie zaznaczę od tego, że poniższy wpis, na temat Kosza Mojżesz, to opina doświadczonej Mamy trzech chłopców. Nie powstał on przy udziale żadnych partnerów i nie jest on sponsorowany. Możecie się zatem spodziewać rzetelnej opinii. Oczywiście, jak to na ogół bywa jednym się ten produkt spodoba, a innym nie, dlatego zapraszam do lektury, a ocenę i decyzję dotyczącą zakupu pozostawiam każdej z Was.

Poniżej popełnię opis dla początkujących i niewtajemniczonych rodziców. Kosz Mojżesza to zamiennik łóżeczka/kołyski dla noworodka. Wyglądem przypomina gondolę od wózka głębokiego. Kosze Mojżesza są dostępne w bardzo wielu odmianach, wzorach i kolorach, na nogach, z kółkami i bujane. Mogą być wykonane z bardzo różnych materiałów: wikliny, rattanu, sznurka bawełnianego, trawy morskiej, łuski kukurydzianej, pianki, tworzywa.

Przeczytaj również – Sen noworodka – najlepsze miejsce

 

Plusy i minusy związane z zakupem Kosza Mojżesza?

Jak już napisałam powyżej Kosz Mojżesza to po prostu inny rodzaj łóżeczka dla dziecka. Służy on od urodzenia do około 6 miesiąca życia, a dokładniej dla dzieci, które się jeszcze nie przekręcają. Jest to bardzo ważne, ponieważ jego płytka głębokość staje się niebezpieczna dla starszych dzieci. Spróbujmy teraz zastanowić się nad plusami i minusami tego rozwiązania:

Kosz Mojżesza – plusy:

+ Wygląd – jest bardzo ładny, często wręcz ozdobny, dzięki czemu może być ciekawą dekoracją naszego wnętrza.

+ Wymiary – jest mały, wielkością zbliżony do gondoli z wózka głębokiego, będzie można go postawić przy łóżku rodziców, nawet jeśli nie mamy dużo miejsca.

+ Mobilność – z łatwością można go przestawiać pomiędzy różnymi pomieszczeniami. Dzięki temu możesz mieć dziecko zawsze blisko siebie. Na ogół posiada uchwyty do przenoszenia lub stelarz z kółkami. Można go również postawić na podłodze lub kanapie, ale tu uwaga, należy zabezpieczyć go przed spadnięciem oraz dostępem zwierząt domowych.

+ Komfort dla dziecka – noworodki, które dopiero co “opuściły” przytulny i ciasny brzuszek Mamy, mogą nie czuć się dobrze w zbyt dużych przestrzeniach. To jest oczywiście kwestia indywidualna i zależna od dziecka. KM na pewno zapewni małą przestrzeń, jednak moim zdaniem wystarczy otulenie dziecka w rożek i tym samy zapewnimy mu poczucie bezpieczeństwa w standardowym łóżeczku

Przeczytaj również – Rożek niemowlęcy – Hit czy kit?

 

Kosz Mojżesz – minusy:

Dodatkowy sprzęt – dla osób, które cenią sobie minimalizm i ograniczają zakupy, to będzie zapewne istotne.

Krótkie użytkowanie – służy jedynie on od urodzenia do około 6 miesiąca życia, a nawet krócej.

Cena – te bardzo ładne, na ogół sporo kosztują.

Produkty powiązane – do samego KM trzeba na ogół dokupić specjalny materacyk, prześcieradło, wielu producentów oferuje również dedykowaną pościel. To generuje dodatkowe wydatki.

 

Kupić, czy nie kupić Kosz Mojżesza? Oto jest pytanie?

Tu Was zaskoczę, bo napiszę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Uważam, że jest to kwestia indywidualna zależna od upodobań, preferencji i oczywiście możliwości finansowych każdej Mamy. Nie będę również oceniać, który wybór jest lepszy. Przykładowo dla mnie lepsze będzie rozwiązanie A, a dla Ciebie B.

Poniżej kilka zdań, co ja, jako Błoga Mama trzech chłopców sądzę na temat Kosza Mojżesza.

Jak widzicie, powyższe zestawienie plusów i minusów wychodzi na 0, czy zatem Kosz Mojżesza jest niezbędny? Na pewno nie jest to złe rozwiązanie. Kosz jest ładny, mobilny ale z drugiej strony mało praktyczny, krótkookresowy i stosunkowo drogi.

Ja jestem typem Mamy wygodnej i praktycznej. Wolę kupić od razu coś, co przyda mi się na długo, coś co wykorzystam w zmieniających się warunkach. Mam tu na myśli szybko rosnące dziecko. Uważam, że dzięki takiemu podejściu oszczędzam swój cenny czas, pieniądze i oczywiście planetę, poprzez mniejszą produkcję odpadów.

Jako ciekawostkę napiszę Wam, że mam jedno i to samo, drewniane łóżeczko o wymiarach 140×70 już 10 rok! Tak, tak 10 lat i używam go obecnie (XII.2019r) przy trzecim synku. Przez te 10 lat było już trzy razy łóżeczkiem niemowlęcym oraz dwa razy łóżeczkiem starszaka i tapczanikiem przedszkolaka. Kolejne wyzwania przed nim, bo najmłodszy synek jutro (23.12.2019) kończy 18 miesięcy. Można? – Można!

 

Łóżeczko drewniane, miejsce do spania, sen niemowlaka

 

Ostateczna decyzja – Kupuję, Nie kupuję, Sama nie wiem

Podsumowując, jeśli po przeczytaniu powyższego tekstu:

+  Nie zniechęcają Cię minusy i nadal chcesz kupić Kosz Mojżesza, to po prostu go kup i spraw sobie przyjemność. W końcu szczęśliwa Mama, to szczęśliwe dziecko. Na pewno przez pewien czas będzie Ci dobrze służył.

–  Podobnie, jak ja jesteś zbyt praktyczna i oszczędna to nie kupuj Kosza Mojżesza, bo zapewne dojdziesz do wniosku, że to ładny i pomocny, ale zbędny gadżet wyprawkowy. Według mnie obecna moda na jego kupowanie została wykreowana przez producentów i influencerki.

o  Nadal masz wątpliwości, to na koniec “sprzedam” Ci, zupełnie gratis, patent Błogiej Mamy. Wszystkie funkcje Kosza Mojżesza, z powodzeniem, spełnia wózek z gondolą. Zaskoczona? Dlaczego? Gondola ma te same + plusy (no może poza funkcją dekoracyjną), a przy okazji brak – minusów (no może jedynie, to że w mokre dni trzeba będzie oczyścić koła). Jednak wózek i tak kupisz, zatem będziesz miała od razu dwa w jednym wózek na spacery i Kosz Mojżesza w domu. Spójrz na poniższe zdjęcie i sama oceń, czy gondola nie jest podobna do Kosza Mojżesza?

 

Wózek głęboki, gondola

Jak zapewne się domyślasz, ja wybrałam rozwiązanie A – czyli brak Kosza Mojżesza i mi z tym bardzo dobrze. Jeśli jednak Ty go kupisz, to twoje rozwiązanie B będzie dobre dla Ciebie.

Zobacz również, co wybrały inne Mamy. Poniżej dane z anonimowej ankiety, jaką znalazłam na FB. Jedna z Mam poprosiła o polecenie najbardziej praktycznego rozwiązania. Myślę, że wyniki mówią same za siebie: 211 – łóżeczko drewniane, 5 – Kosz Mojżesza.

Co zatem wybierasz? Proszę napisz w komentarzu :).

 

ranking, kosz mojżesza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *